|
|
|
 |
|
HISTORIA
|
|
 |
|
O NAS
|
|
 |
|
LITERATURA
|
|
|
 |
|
PYTANIA
|
|
 |
|
SKLEP
|
|
 |
|
DOWNLOAD
|
|
 |
|
PRENUMERATA
|
| |
 |
|
LINKI
|
|
 |
|
ZOBACZ
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
|
 |
| OŚRODEK ZAGŁADY ŻYDÓW W BEŁŻCU |
Wieś Bełżec leży w powiecie tomaszowskim, województwo
lubelskie. Wieś znajduje się na południowo-wschodnim krańcu
Roztocza Środkowego. Bełżec liczy 2,7 tys. mieszkańców
(1998 r.).
Bełżec przeszedł do historii za sprawą urządzonego tutaj
podczas II wojny światowej przez Niemców ośrodka natychmiastowej
zagłady Żydów. |

|
Początkowo (od 1940 r.) istniał w Bełżcu
obóz pracy przymusowej dla Żydów i Cyganów. Hitlerowcy
zgromadzili tutaj około 2 500 osób, których wyniszczali
ciężką pracą i skrajnie złymi warunkami życia. |
W 1941 roku Hitlerowcy przystąpili do przygotowań realizacji
"Operacji Reinhard" (Einsatz Reinhard,
Aktion Reinhard). Pod tym kryptonimem była ukryta
akcja zagłady Żydów w Generalnej Guberni. Akcja była przeprowadzona
w ramach tak zwanego ostatecznego rozwiązania kwestii
żydowskiej w Europie (Endlösung der Judenfrage in Europa).
"Operacja Reinhard" zakładała utworzenie na
okupowanych ziemiach polskich trzech specjalnych ośrodków
zagłady (Treblinka, Bełżec i Sobibór), w których zabijano
by Żydów, dotąd odizolowanych w gettach. Nielicznych,
wybranych Żydów ze względu na kwalifikacje zawodowe, zatrudniano
w przemyśle zbrojeniowym. Całością "Operacji Reinhard"
kierował dowódca SS i policji w dystrykcie lubelskim,
SS-Gruppenführer Odilo Globocnik (1904-1945). |

|
Miejsca lokalizacji ośrodka zagłady w Bełżcu nie było
przypadkowe. O wyborze decydowała niemiecka dokładność
oraz dogodność położenia przy ważnych liniach komunikacyjnych.
Bełżec był węzłowym punktem komunikacyjnym dróg z zachodu,
wschodu i południa, położonym niemal pośrodku dawnej przedwojennej
Małopolski. Korzystne położenie zmniejszało kłopoty logistyczne
związane z dowiezieniem tysięcy Żydów, oraz co było nie
bez znaczenia, zmniejszało koszty transportu. Z tych to
właśnie powodów, Hitlerowcy wybrali Bełżec na miejsce
budowy ośrodka zagłady Żydów. Mieli tutaj być zgładzeni
Żydzi z Krakowa, dystryktu krakowskiego, lubelskiego,
galicyjskiego (między innymi Lwów) i radomskiego.
|
Ośrodek zagłady w Bełżcu (SS Sonderkommando Belzec
lub Dienststelle Belzec der Waffen SS) budowano
pięć miesięcy - od listopada 1941 roku do marca 1942 roku.
Brygada żydowskich robotników, która budowała ośrodek,
została w całości zlikwidowana. Ośrodek służył wyłącznie
natychmiastowej masowej zagładzie ludzi, dlatego w jego
nazwie unika się słowa "obóz" (w którym więziono
ludzi przez dłuższy czas). W ośrodku znajdowały się nieliczne
baraki dla załogi SS, strażników ukraińskich i
niewielkiej liczby więźniów pracujących dla oprawców.
|

|
Pierwsze transporty Żydów zaczęły docierać do ośrodka
zagłady w Bełżcu już w marcu 1942 roku. Początkowo przychodziły
nie codziennie, jednak od czerwca 1942 roku transporty
przybywały dwa lub trzy razy dziennie, bez jednego dnia
przerwy.
Zbiorowe transporty Żydów przywożono do obozu pociągami,
które przetaczano na rampę, która była wybudowana przy
bocznicy od głównej linii kolejowej Lublin-Lwów. Po wypędzeniu
ofiar z wagonów pozbawiano ich bagaży i mówiono, że muszą
być poddani kąpieli i dezynfekcji. Następnie prowadzono
(pędzono) ich do rozbieralni i łaźni, które w rzeczywistości
były komorami gazowymi. Kobietom przed wprowadzeniem do
łaźni obcinano włosy. W komorach gazowych wszyscy znajdowali
się nago.
Niemcy wybudowali 6 komór gazowych, w których uśmiercano
jednorazowo około 2 000 ludzi, za pomocą spalin dieslowskiego
silnika radzieckiego czołgu T 34, ze specjalnym filtrem
usuwającym ze spalin charakterystyczną woń, dzięki czemu
uzyskiwano bezbarwny i bezwonny tlenek węgla, który zabijał
ofiary w ciągu 20 minut.
Przeciętnie mordowano 10 000 ludzi dziennie.
|
W ośrodku zagłady Niemcy zatrudniali 500 więźniów żydowskich.
Byli oni stale wymieniani - chorych i słabych zabijano,
a na ich miejsce dobierano taką samą liczbę nowych. Pracowali
oni przy rozładunku transportów kolejowych, grzebaniu
zwłok i segregacji ubrań oraz bagaży. Jednak głównym zadaniem
robotników było wyciąganie ciał pomordowanych z komór
gazowych i ich grzebanie w głębokich mogiłach. Zwłoki
grzebano ciasno warstwami nałożone jedne na drugich.
|

|
Ośrodek natychmiastowej zagłady Żydów w
Bełżcu funkcjonował bardzo krótko, od marca do grudnia
1942 roku. W ciągu tych dziesięciu miesięcy Niemcy zamordowali
ponad 600 000 osób, w tym około 550 000 Żydów polskich
(około 300 tys. z dystryktu Galicja) oraz z ZSRR, Austrii,
Belgii, Czechosłowacji, Danii, Holandii, Niemiec, Norwegii
i Węgier. Zginęło tu również około 1 500 Polaków z pobliskich
miejscowości i ze Lwowa, głównie za pomoc udzielaną Żydom. |
Od stycznia do lipca 1943 roku ośrodek znajdował się w
stanie likwidacji i zacierania śladów zbrodni. Do tej
pracy wykorzystano grupę owych 500 więźniów żydowskich.
Zwłoki pomordowanych wydobyto z masowych mogił, po czym
je palono, a kości starto w specjalnej maszynie na nawóz.
Wszystkie obiekty ośrodka zostały usunięte, a teren dokładnie
wyrównany. Na miejscu ośrodka zasadzono las, zacierając
wszelkie ślady masowej zbrodni. Wszystkich pozostałych
przy życiu więźniów żydowskich wywieziono do ośrodka zagłady
w Sobiborze i tam zamordowano.
Komendantami obozu w Bełżcu byli Odilo Globocnik i Christian
Wirth. Globocnik połknął truciznę w maju 1945 roku. Wirth
został zastrzelony przez jugosłowiańskich partyzantów. |

|
Istnieje bardzo niewiele źródeł bezpośrednich o tym ośrodku
zagłady, gdyż przeżyła tylko jedna osoba.
Liczba uciekinierów z Bełżca wynosi ogółem pięć osób.
Wśród nich znajdowały się dwie kobiety deportowane z Żółkwi
na Ukrainie, które bezpośrednio po przywiezieniu ukryły
się i po kilku godzinach wydostały się na zewnątrz w wagonie
kolejowym. Powróciły one do Żółkwi i niestety ponownie
trafiły w ręce Niemców - tym razem zginęły. Trzecim uciekinierem
był dentysta Bachner z Krakowa, który również nie doczekał
dnia wyzwolenia. Czwarty, Chaim Hirszman zginął w Polsce
już po zakończeniu wojny. Jedynym ocalałym był Rudolf
Reder, który pracował przy usuwaniu zwłok z komór gazowych
i ich grzebaniu w zbiorowych mogiłach. Jest on jedynym
świadkiem zagłady swojego narodu w Bełżcu.
|
Źródło materiałów: Dia-pozytyw, izrael.badacz.org, Encyklopedia
PWN i książka R.Reder "Bełżec".
|
|
|
|
|